„Rzucają się jak sępy na mięso”

Jak coś jest za darmo, to trzeba brać, ile się udźwignie. Pamiętacie zapewne chytrą babę z Radomia? Tak, dokładnie to mi się przypomniało, jak mym oczom ukazał się istny cyrk na kółkach, rozgrywający się pod miejscem mojej pracy.

Bardzo fajnie, że ktoś woli oddać „coś” za darmo, niż wyrzucać na śmietnik.
Ktoś daje i nie oczekuje nic w zamian. Taka postawa jak najbardziej chwalebna jest. Gorzej z ludźmi, którzy podarek ten przyjmują. W sumie to biorą, ale nie to żeby garściami, biorą worami na śmieci, rowerami i bagażnikami.
Ciekawi Was pewnie, o co się rozchodzi? A no o kasety VHS i cyrk na kółkach.

rower

Zachłanność ludzka nie zna granic

Właściciel wypożyczalni kaset VHS wiedząc, że odchodzą one już do lamusa, postanowił oddać całą swoją kolekcję zupełnie za darmo. Niby nic nadzwyczajnego, ale cyrk dopiero się zacznie.

za darmo . VHS

Rozpoczął się kolejny nudny dzień w pracy, pogoda posępna to i ludzi brak.
I nic nie zapowiadało, że będę mieć materiał na ten wpis.
Stoję sobie za ladą i nagle ruch się wielki zrobił, niczym grom z jasnego nieba ludzie wpadli do sklepu.  Jeden potrzebuje torbę najlepiej mocną i wytrzymałą, drugi zaś byle co, aby było gdzie wsadzić, kolejny worki na śmieci 60- litrowe. Zaintrygowało mnie to wszystko. Wyszłam więc zza lady, by zobaczyć co się dzieje.
I oczom mym nie wierzę i stwierdzam, że zachłanność ludzka granic nie ma. Wybierają, przebierają, ja rozumiem parę sztuk wziąć bo fajne, ciekawe i za darmochę. Ale patrze jeden 3 worki na śmieci napakował do połowy i rusza w siną dal, jeden na rowerze wywozi, i tak się przyglądam i w duchu do siebie mówię:

„No zaraz jeszcze bagażnikami, wywozić będą…”

 

Nie minęły 3 minuty, patrze robi gościu kurs z górą kaset przypominającą wieżę Eiffla, i trach do bagażnika. Nie, na jednym kursie się nie skończyło, dobre 4 razy biegał. Inna sytuacja: wiem, że śmiać się nie należy z cudzego nie szczęścia, ale tu chodzi o zachłanność. Człowiek o kulach (nie wiem, czy giczał w gipsie, czy co tam. Nie ważne) i pakuje kasety jedna na drugą, do tego stopnia, że całą twarz miał przesłoniętą.  Gdy schodził ze schodów, wszystkie kasety mu się rozsypały i wiecie co ? Śmiałam się, bo i po co taki zachłanny, że tyle tego brał?
Do dziś nie wiem jakim cudem, udało mu się iść, trzymając resztę kaset (kule, trzymać też przecież trzeba).

Żeby jasność była, ja tylko próbuję zrozumieć, jak można być tak zachłannym?, że jeśli ktoś daje coś za darmo, to trzeba brać bez opamiętania?

Reasumując

Śmiesznie to wszystko wyglądało, a i całkiem spory tłum się zebrał. Z drugiej strony zastanawiam się, czy to taka polska mentalność jest?, że jak dają to wszystko albo nic, trzeba brać. Bo ja naprawdę rozumiem, żeby kilka sztuk wziąć, ale żeby worami na śmieci wynosić, czy bagażnik w samochodzie po brzegi wypełniać?
I tak stoję w pracy i mówię w duchu do siebie:

Japi****ę co za cyrk!

 

zachłanność

Ps. Zdjęcia pochodzą z miejsca zdarzenia
Ps.2 Są słabej jakości, robione z ukrycia (kasą fiskalną, bo kalkulatory wyszły z mody)
ps.3 cenzura na zdjęciach, co by mnie ludzie po sądach nie ciągali.
  • Magdalena Wojdała

    Niestety tak to wygląda. Swoją drogą ciekawe po co komuś tyle kaset…

    • Nie mam pojęcia, z drugiej strony nie znacznie interesuje mnie po co tyle, bardziej zainteresowało mnie to jako zjawisko społeczne. Niestety jeszcze nie pojęłam motywów takiej zachłanności.

  • Her best ideas

    Ale się uśmiałam. You made my day ! 😀
    Ja nie rozumiem takiej zachłanności. Sama lubię prezenty, czy jakieś promocje, ale zeby kasety vhs w takich ilościach? Polacy są dla mnie totalnie nie zrozumiali, nie tylko w kwestii zachłanności… Niestety.

    • niestety smutne to, a i w sumie przerażające takie zachowanie rodaków.

  • EDB sklep

    i ja się niesamowicie dziwię tym wszystkim ludziom. Dla mnie to jest obdzieranie się z resztek godności… Ja nie mam co prawda takich doświadczeń z rozdawaniem za darmo, aczkolwiek bardzo niemiło wspominam wyprawy do second-handu, szczególnie te w dzień dostawy lub w dzień obniżki. Jeśli chcesz zobaczyć chamstwo i prostactwo w czystej postaci- wybierz się koniecznie. Ludzie zachowują się jakby (dosłownie) ciuchów nie widzieli i wyrywają je sobie z rąk. Tratują się nawzajem, przepychają, kłócą…
    idealna jest Twoja pointa- po prostu cyrk!
    pozdrawiam
    http://www.zyciejakpomarancza.blogspot.com

    • To prawda, a i nie raz w second handach byłam świadkiem takiego cyrku. Tragedia po prostu..

      • EDB sklep

        aż się odechciewa chodzić 😉

  • Pewne to pozostałość mentalności z czasów kiedy nic nie było. Jak cokolwiek się pojawiało trzeba było brać ile się da bo nie wiadomo kiedy znowu będzie.

    • Coś w tym jest, ale bez przesady 😉 Czasy „na kartkę” się skończyły.

  • Dominik

    kiedyś jak pracowałem jako promotor w marketach nie raz otwierałem oczy gdy widziałem ile ludzie potrafią wziąć na degustacji.. ;o

    • oo to jest najlepsze, ludzie nie rozumieją słowa DEGUSTACJA! 😉 oni widzą / słyszą DARMOWE ŻARCIE!

  • Takie sytuacje są mega żenujące.. Można sobie coś wziąć przecież jak ktoś oddaje, ale z kulturą.. Takie sytuacje świadczą tylko o prostactwie biorącego, a właściwie polującego.

    • dokładnie z kulturą, przez duże KA 🙂

  • Ale jaja, ja sie czase zastanawiam czy tylko w Polsce tak jest. Wstydzę się czasem za naszych polaczków cebulaczków. Brak kultury, rozumu i jakiegoś takiego samozachowania.

  • Cóż, widocznie jacyś wyjątkowi amatorzy technologii sprzed lat się trafili 😀

  • trochę mi to przypomina ludziaków na wczasach all inclusive. okropny alkohol egipski, „ale w cenię, więc się piję, ile wlezie”.