Systematyczność to pożądana cecha,
kiedy prowadzisz bloga bądź firmę.
Dzięki temu możesz pozyskać stałych czytelników, fanów i klientów.
Wszystkie działania, jakie wykonujesz mają jeden cel. Zwiększyć świadomość twojej marki (blog też jest marką) wśród odbiorców.
Takie działania wchodzą w skład szerszego procesu, jakim jest marketing internetowy.
Jak za pomocą cechy charakteru dać sobie szansę na więcej?

Wypracuj systematyczność

Jeśli jesteś osobą, która nie ma problemu z regularnymi działaniami na swoim blogu, Facebook’u, czytaj ten wpis z ciekawości, a w komentarzu pod wpisem podziel się swoimi metodami na systematyczność. Jeśli jednak masz problem z regularnym pisaniem, to co zaraz przeczytasz, pomoże Ci osiągnąć upragniony cel.

Systematyczność można sobie wypracować, potrzeba tylko chęci i regularnych ćwiczeń.

Wyzwanie 90 dni – systematyczność klucz do sukcesu

Jeśli jesteś moim stałym czytelnikiem dobrze wiesz, że systematyczność jest rzeczą, nad którą cały czas pracuję i nie zawsze udaje mi się utrzymać regularność wpisów.
Dlatego zainspirowana wyzwaniem, którego pomysłodawcą jest Paweł z małej wiejskiej firmy postanowiłam, również do niego dołączyć i wypracować sobie systematyczność.

Lubię wyzwania, dlatego to idealna okazja, aby udowodnić sobie samemu, że można zrobić więcej i lepiej.

Na czym polega wyzwanie?

Codziennie przez 90 dni wstawiasz nowy wpis na swoim blogu i Facebook’u (fb nie jest konieczne). Postaraj się, aby była to wartościowa i angażująca treść. Jeśli chcesz dołączyć do wyzwania razem ze mną, na końcu wpisu znajdziesz banner, który możesz pobrać i wstawić na swoim blogu.

Czas rozpocząć wyzwanie

Żeby nie być gołosłownym, zaczynam od przedstawienia statystyk bloga. Ty również możesz rozpocząć od tego, aby móc porównać efekty swoich działań po 90 dniach.

systematyczność statystyki

Statystyki, jak widzisz nie są powalające. Czas to zmienić.
START WYZWANIA 12.05.2017 KONIEC 9.08.2017

Twoja kolej! dołączysz do wyzwania?
Wspólne wspieranie umacnia wyzwanie!

systematyczność wyzwanie

  • Czyli: lepiej stworzyć 90 wpisów, z których niemała część będzie siłą rzeczy mało wartościowa lub bezwartościowa, zamiast np. 30 dobrych, przemyślanych i dopieszczonych? No, powiedziałbym, że to ryzykowne. Ale – powodzenia!

    • Mam podobne odczucia. Mnie stworzenie jednego wpisu kosztuje sporo czasu (pomysł, szkic, pisanie, zdjęcia, promocja), to około 3-6h w zależności od charakteru wpisu. Zważywszy na to, że mam jeszcze uczelnię, pisanie magiserki, pracę, to nie dałabym rady. Pomysł sam w sobie jest świetny, ja chętnie wezmę w takim wyzwaniu, ale instagramowym, bo czasem udaje mi się publikować zdjęcia codziennie, a czasem zdarzają się przerwy 🙁 Trzymam kciuki za Ciebie i ciekawa jestem efektów.

      • Zatem trzymam kciuki za instagrama! To prawda co piszesz, ale jedno nie wyklucza drugiego. Chodzi mi o to że to nie jest tak, że trzeba codziennie przez 90 dni ślęczeć przy laptopie.
        Można sobie stworzyć kolejkę wpisów, takich jak nazywasz to szkicami. Następnie dopieszczać każdy wpis z osobna. Traktuję to wyzwanie, jako swego rodzaju eksperyment.
        Wiadomo, że regularność to powinien być priorytet, jeśli chodzi o wpisy na blogu.
        Ja chętnie porównam wyniki eksperymentów. Kiedy zakładałam bloga wpisy miały pojawiać się 2 razy w tygodniu. Później miałam przerwę bo stany depresyjne się nasiliły. Po wyjściu na prostą, wpisy raz w miesiącu. Zatem chętnie zobaczę czy a) uda mi się codziennie przez 90 dni wstawiać wartościową treść b) jak będą przedstawiać się statystyki względem poprzednich działań na blogu.
        Pozdrawiam 🙂

        • No to powodzenia Paulina i Samanta 🙂 Kto będzie następny?

    • Nie, treść wpisów ma być wartościowa a nie byle zapchaj dziura, żeby coś się pojawiło. To jest właśnie wyzwanie, każdy z nas blogujących wie ile wysiłku i czasu kosztuje stworzenie dobrego wpisu.

  • Patrzę na Twoje statystyki i myślę, że moje chyba wyglądają podobnie. Pomysł z wyzwaniem jest świetny, tylko że dla mnie to.chyba nieodpowiedni moment, bo mam mnóstwo pomysłów na różne inne działania, więc chyba i tak bym.nie wytrwała 😀 Ale Tobie z całego serduszka życzę powodzenia! <3

    • Dziękuję bardzo 🙂 Pamiętaj tylko aby koniecznie zapisywać swoje pomysły. Z tego może zrodzić się coś naprawdę fajnego 🙂 Pozdrawiam

  • Ja jestem osobą bardzo poukładaną i systematyczną, do tego stopnia, że nawet, gdybym chciała odpuścić jakiś wpis, to sumienie mi nie pozwala 😉 moja dziedzina niestety nie pozwala na dodanie tylu wpisów, nie ma opcji, żebym napisała coś codziennie, ale chętnie zobaczę wyniki wyzwania i oczywiście trzymam kciuki za wszystkie osoby, które podejmą wyzwanie 🙂

    • Dziękuję za kciuki 🙂 po nicku wnioskuję, że o szydełkowaniu? chętnie zobaczę. Dobra cecha – nie odpuszczać ! mi się zdarza, że piszę na pół śpiąco jakiś tekst, a to wiąże się z czytaniem go kilkanaście razy rano, zanim zostanie opublikowany 🙂

  • O rany, nowy wpis każdego dnia? 🙂 Nieźle! Ale może spróbuję na fb, bo staram się coraz mocniej angażować w social media 😉

    • Jeśli się uda to będzie sukces 😉
      Ja właśnie po blogowym wyzwaniu, planuję zrobić takie na social media 🙂 Bo też trochę kuleją.

  • ciekawy pomysł i naprawdę mocne postanowienie z wpisem dzień w dzień. U mnie 2 tygodniowo są wyzwaniem. I w tej formie jestem skłonna ćwiczyć swoją systematyczność 😀

    • mocne postanowienie 😉 traktuję je jednak bardziej jako swego formę eksperyment. Zobaczymy jak wyjdzie 😉

  • Katarzyna Balbierz

    Trzymam za Ciebie mocno kciuki ☺ Dla mnie największą motywacją jest przyjemność jaką czerpię z dabej rzeczy i małe sukcesy składające się w przyszłości na duży 😊